Własna firma – jaką formę prawną wybrać dla startupu?

Dzisiaj prezentujemy Wam gościnny wpisy Beaty Marek z Cyberlaw.pl. Beata jest prawnikiem i właścicielem Cyberlaw. Na co dzień łączy biznes z prawem i bezpieczeństwem teleinformatycznym. Uwielbia pracę w interdyscyplinarnych zespołach i atmosferę startupów. Specjalizuje się w prawie nowych technologii.

Nadszedł ten dzień. Czas założyć firmę. Tylko jaką, by się to najbardziej opłacało? Do wyboru jest 1 osobowa działalność, spółki osobowa i kapitałowe. Co wybrać? Sprawdźmy to na dwóch przypadkach, z którymi ostatnio do mnie napisano.

whiteboard-sketching-design-planning

1. Mam pomysł na aplikację i mogę ją wykonać sam albo zlecić programistom do wykonania. Nie chcę niepotrzebynch kosztów i wspólników. Czy jednoosobowa działalnosć to dobory pomysł?

Warto byś przetestował swój pomysł w gronie potencjalnych odbiorców aplikacji, by zobaczyć czy kierunek, który obrałeś przyjmie się na rynku. Jeśli potrzebujesz założyć firmę na szybko, działasz głównie w pojedynkę lub podzlecasz albo zamierzasz podzlecać do wykonania określone rzeczy innym oraz optymalizacja kosztów jest dla Ciebie ważna, to z pewnością zainteresujesz się indywidualną działalnością gospodarczą.

1 osobowa działalność ma takie plusy, że:
+ rejestracja jest darmowa,
+ na nadanie numerów rejestracyjnych nie czekasz więcej niż 1 dzień (możesz działać praktycznie od razu),
+ możesz prowadzić uproszczoną księgowość,
+ nie musisz owierać rachunku firmowego w banku na starcie,
+ jeśli wcześniej nie prowadziłeś działalności gospodarczej to masz przez 2 lata zmniejszone składki na ZUS (ok. 470 zł),
+ jeśli biznes nie wypali zawsze można szybko zamknąć firmę. Nie uchroni to jednak przed obowiązkiem wywiązania sie z umów czy obowiązkiem zapłaty zaległych świadczeń. To drugie będzie ściągane z Twojego osobistego majątku w razie potrzeby.

Miesięczne koszty prowadzenia jednoosobowej działalności ograniczają się w zasadzie do opłat za ZUS, biuro, księgowość (jeśli się zdecydujesz) i to wszystko. Reszta to wydatki w zależności od potrzeby.

Najczęściej na tę formę zdecydują się osoby, których biznes zakłada pracę „solo“ i pełną odpowiedzialność bądź osoby, które maksymalnie chcą ograniczyć koszty. Często także wybierają ją osoby, które już prowadzą firmę w formie jednoosobowej działalności, a nowy projekt biznesowy to dodatkowe uzupełnienie – przykładowo firma programistyczna, która stworzyła kolejną aplikację i zamierza ją później rozwijać z kimś, kto się nią zainteresuje i nie wyklucza przeniesienia praw na nowo powstałą spółkę.

Chętnie wybiorą taką formę także freelancerzy albo pracownicy etatowi, którzy chcą pracować a jednocześnie robić startup (w tym wypadku muszą jednak ustalić to z pracodawcą).

Jeśli Twój startup nie ma żadnego finansowania, a chcesz działać, to możesz zdecydować się na tę formę działalności. W takim wypadku jednak musisz dobrze się zabezpieczyć.

Nie jest to jednak dobra forma prawna, jeśli startup tworzy kilku współzalożycieli. Wtedy lepiej wybrać spółkę.

Ta forma nie jest dla Ciebie, jeśli:
– aplikacja jest tylko na rynek konsumencki lub/i nie możesz wprowadzić ograniczeń do wysokości odpowiedzialności czyli nie możesz wpisać do umowy albo regulaminu, że odpowiadasz do określonej kwoty
– chcesz współpracować z ludźmi, którzy chcą bardziej zaangażować się w projekt biznesowy i czerpać z niego korzyści (tutaj rozwiązaniem jest spółka)
– nad projektem pracują różne osoby i nie chcą się zgodzić, by wszystkie prawa należały do Twojej firmy.

Mając indywidualną działalność możesz zawierać umowy, ale musisz szczególnie zadbać o ograniczenia odpowiedzialności. Będzie to miało zastosowanie szczególnie przy współpracy z klientami biznesowymi. Pamiętaj, że inaczej odpowiadasz całym swoim majątkiem. Szczególnie dobrze w umowach wprowadzać ograniczenia kwotowe, np. do wysokości realizowanego zamówienia. Można też wprowadzić inne wyłączenia, które są adekwatne do specyfiki Twojego biznesu.

Jak sama nazwa wskazuje ten rodzaj działalności jest dla wolnych strzelców albo biznesów, które nie są zbytnio skalowalne. Nie ma tu żadnych udziałów. Wszystko zgarnia i za wszystko odpowiada osoba fizyczna, na którą zarejestrowana jest firma.

Jeśli masz zespół, który chce wypłynąć z projektem na szersze wody albo starać się później o finansowanie, to lepiej wybrać inną formę działalności. Ewentualnie możecie rozważyć współpracę pomiędzy firmami jednoosobowymi bez zawiązywania spółki cywilnej. Zawsze jednak pozostaje ten problem, że będzie to swego rodzaju sztuczne rozwiązanie, które podyktowane jest tylko cięciem kosztów. W miarę rozwoju powinniście odejść od takiego sposobu funkcjonowania i założyć spółkę.

8408205423_8e5b39f2e0_b

2. Tworzę projekt z kilkoma osobami. Lubimy się. Każdy wnosi inny know-how. Razem tworzymy dobry zespół. Chcemy założyć firmę. Jaki rodzaj spółki wybrać?

Z pewnością przy projektach startupowych, czyli takich, które z definicji obarczone są wysokim ryzykiem niepowodzenia, nie polecam zawiązywania spółki cywilnej czy spółki jawnej. Mogą się one wydawać szczególnie kuszące gdy co-founderzy prowadzą już jednoosobowe działalności. Nie wymagają też zbyt wielu formalności. Czy jednak te formalności są aż tak przeszkodą?

Spółka cywilna ma ten problem, że pomiędzy wspólnikami powstaje tzw. wspólność łączna, zwaną przez prawników także wspólnością do niepodzielnej ręki. Efekt tego jest taki, że majątek spółki cywilnej jest majątkiem wszystkich wspólników, a nie spółki. Jeśli spółka narobi długów to wierzyciel może sięgnąć do majątku wspólników wedle własnego wyboru. Nie musi sięgać wcale do majątku spółki. Jest to zatem wysoce niebezpieczne, gdy projekt biznesowy obarczony jest wysokim ryzykiem. Jako wspólnik możesz bowiem stracić najwięcej, bo roszczenie może zostać skierowane np. tylko do Twojego majątku. Co prawda będziesz miał regres (roszczenie) do pozostałych wspólników, ale to będą dla Ciebie dodatkowe koszty i stracone lata w sądzie.

Dlaczego spółka jawna też nie jest dobrym pomysłem dla startupu?
Co prawda jest uproszczona księgowość, jednak każdy wspólnik odpowiada za zobowiązania spółki jawnej całym swoim majątkiem, solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką. Jeżeli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, to wówczas wierzyciel spółki może egzekwować jej zadłużenie z prywatnego majątku wspólnika.

Lepszym rozwiązaniem będzie sp. z o.o.. Jeśli przewidujecie, że będziecie osiągali większe przychody to możecie pomyśleć o spółce z o.o. spółce komandytowej. Jeśli macie większy kapitał i jest taka potrzeba biznesowa to dobrym rozwiążaniem będzie spółka komandytowo akcyjna.

Na początek jednak zacznijcie od spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Może za jakiś czas pojawi się w Polsce prosta spółka akcyjna, która będzie lepiej dostosowana do potrzeb dynamicznie rozwijających się projektów biznesowych, ale na dzień dzisiejszy jeszcze jej nie ma.

Spółka z o.o. może być założona przez Internet w trybie S24 – możecie to zrobić sami bez udziału notariusza. Jednak wtedy czeka na Was standardowa umowa i szczerze mówiąc nie chroni dobrze Waszych interesów. W dodatku każda zmiana umowy spółki wymaga zgłoszenia i opłaty w KRS, więc zastanówcie się czy nie lepiej udać się do notariusza i podpisać od razu właściwą umowę spółki. Przeważnie i tak będziecie musieli ją wcześniej przygotować z Waszym prawnikiem albo samodzielnie, bo notariusze w większości oczekują wzoru, który tylko teoretycznie sprawdzą.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może być tworzona w każdym celu (chyba, że działalność miałaby być sprzeczna z prawem). Dość szybko się ją rejestruje (choć różnie to bywa, znam przypadki że trwało to kilka miesięcy). Można wnieść wkłady niepieniężne do pokrycia udziału w formie aportu (np. oprogramowanie czy jakiekolwiek prawa majątkowe na dobrach niematerialnych, prawa rzeczowe, obligacyjne czy mieszane). Kapitał zakładowy na pokrycie udziałów wynosi 5000 zł i nie trzeba go nigdzie wpłacać. Wystarczy oświadczenie członków zarządu, że wkłady zostały wniesione przez wszystkich wspólników w całości. Łatwiej do takiej spółki zaprosić nowych wspólników. Za zobowiązania spółki z o.o. wspólnicy nie odpowiadają. Jeżeli okaże się, że wartość aportu wniesionego do spółki zostanie znacznie zawyżona w stosunku do jego wartości zbywczej, to tylko wspólnik wnoszący wkład ma obowiązek wyrównać brakującą wartość spółce.

W zależności od zaangażowania wspólników można także wprowadzić pewne uprzywilejowania (np. co do głosu, dywidendy etc.). Można też wprowadzić zakazy czy ograniczenia (np. zbywalności udziałów czy prawa pierwokupu), a nawet obowiązek świadczeń niepieniężnych wobec spółki (umowa spółki może przewidywać jacy wspólnicy są zobowiązani do jakiego rodzaju świadczeń niepieniężnych, które mają charakter powtarzalny). Udziały mogą być też umarzane i można to określić w drodze umowy spółki podobnie jak wiele innych klauzul.

Niezależnie od wybranej formy prawnej zawsze warto pamiętać, by uregulować zakaz konkurencji oraz umowę o zachowaniu prywatności pomiędzy założycielami jak i współpracownikami.

BeataMarek-200Beata jest prawnikiem i właścicielem Cyberlaw. Redaktor naczelna kwartalnika naukowego „ICT Law Review“ oraz autorka bloga dla programistów i e-przedsiębiorców www.cyberlaw.pl. Koniecznie zobaczcie jej bloga, gdzie znajdziecie więcej informacji prawnych, przydatnych przy prowadzeniu startupu!

Newsletter

Opublikowano w Poradniki

Komentarze: 3

Komentarze są wyłączone.